home | download | subskrypcja | kontakt  

Australia
Wielka Brytania
Irlandia
USA
Niemcy
Hiszpania
Kanada
Malta
Nowa Zelandia
Włochy
Francja
Japonia
 
O firmie
Aktualności
Promocje
Prezentacje
Rekomendacje

Rekomendacje

Wrażenia z wyjazdu (2004/2005)


Chciałbym się podzielić moimi wrażeniami z wyjazdu.
Wyjazd do Australii jest moim pierwszym tak dalekim wyjazdem. Wszystkie wcześniejsze wypady ograniczały się do Europy.
Pierwszy dzień pobytu był dla mnie pełen niespodzianek. Najpierw prawie godzinna odprawa, po 21 godzinnym locie. Byłem przytłoczony i znudzony.
Po odebraniu bagażu i przekroczeniu bramek powitał mnie uśmiechnięty chłopak /Daniel/ z obsługi Albion House.
Zaproponował mi kawę i zaczęliśmy omawiać szczegóły mojego pobytu.
Po wyjaśnieniu wszelkich moich niewiadomych przeszliśmy na parking gdzie czekał syn właścicielki domu w którym miałem spędzić pierwsze 4 tygodnie. Byłem zachwycony, gdyż podjechał on Subaru Impreza WRX. W Polsce na takie auto stać nieliczne osoby, tym czasem tutaj takimi "brykami" jeżdżą 18-22 latki. Po zawiezieniu mnie do Pennant Hills i wniesieniu bagażu na górę, pokazano mi mój pokój. Dom jest komfortowo urządzony. Do dyspozycji miałem jeden pokój z dużym łóżkiem i własną łazienką. Wspólnie musiałem dzielić kuchnię, do dyspozycji miałem pokój gościnny gdzie znajduje się telewizor oraz mały stoliczek i biurko. Nie musiałem niczego kupować ze sprzętów AGD. W mieszkaniu miałem suszarkę, żelazko oraz pralkę. Poza tym w kuchni była ryżownica, piecyk gazowy, mikrofalówka i duża lodówka. Warunki są naprawdę dobre lecz niestety odległość od centrum Sydney jest znaczna na polskie realia. Na szczęście częstotliwość komunikacji publicznej jest duża i przychodząc na peron nie trzeba wyczekiwać godzinami.
Co do obsługi, to Daniel jest naprawdę znakomitą osobą. Za każdym razem stara się pomóc. Mimo dużej ilości klientów, dla każdego znajduje czas. Bez problemu zadzwoni on w twoim imieniu w momencie gdy masz problem ze znalezieniem pracy lub mieszkania. Poza tym towarzyszy on w urzędzie imigracyjnym przy przedłużeniu wizy i uzyskaniu pozwolenia na prace. Jeżeli masz jakieś wątpliwości co do interpretacji przepisów możesz liczyć na to, iż Daniel pomoże Ci w znalezieniu właściwej odpowiedzi. Wieczorami pokaże ci jak wygląda życie po zmroku i z przyjemnością oprowadzi cię po nocnych klubach i dyskotekach.
Kilka słów o International House. Szkoła jest znakomicie zlokalizowana. Lunch większość osób spędza na plaży oddalonej ok. 300m od szkoły. Jest to jedna z najładniejszych plaż w Sydney. Jeżeli nie lubisz piachu pod stopami możesz się przejść na nieznacznie oddalone klifowe wybrzeże i z bliska przypatrywać się sie biegającym krabom, jaszczurkom i innym zwierzakom. Manly jest bardzo spokojną i cichą dzielnicą. W International House szkoleni są inni nauczyciele tak więc na pewno to świadczy o jej poziomie. Chociaż muszę przyznać, że wg mnie lepszą szkołą jest Milton zlokalizowany w North Sydney.
Jeżeli liczysz na poznanie wielu nowych osób zapewne się nie zawiedziesz. Ludzie w Sydney są życzliwi i nawet jeżeli nie znasz języka starają się Ciebie zrozumieć i Ci pomóc. Jest to zwłaszcza pomocne dla osób które zaczynają swoją przygodę z angielskim.
Jeżeli chodzi o miasto jest ono dosłownie jak w opowiadaniu o Alicji z krainy Czarów. Każdego dnia zaskakują cię nowe rzeczy. Jednego dnia poznajesz nowoczesną architekturę, następnego przechodzisz dosłownie kilkanaście metrów dalej i dokarmiasz zwierzęta. Papugi siadają Ci na ramionach i czujesz sie tak błogo i spokojnie nie słysząc zgiełku miasta. Innego dnia masz dość przeciskania sie przez ulice wypełnione ludźmi i przechodzisz kilkadziesiąt metrów dalej do zatoki, aby w sobotni wieczór podziwiać pokazy sztucznych ogni, które tu zdają sie codziennością i niczym specjalnym. Tak samo tęcza którą widzisz każdego tygodnia, po każdym nawet niewielkim opadzie.
Jeszcze nigdy w życiu nie spotkałem sie z tyloma skrajnościami. Zakup samochodu nie sprawia tu żadnego kłopotu i każda rodzina posiada ich kilka, a jednocześnie spacerując chodnikiem przebiegają Ci drogę różne zwierzaki i wszędzie jest dużo zieleni i wody.
Jeżeli ktoś tęskni za krajem bez problemu znajdzie coś dla siebie. W Sydney zlokalizowane są trzy polskie kluby. Największy mieści się w Ashfield. Możecie w nim kupić zarówno kiełbasę i inne wyroby spożywcze jak i prasę, książki oraz kasety i filmy DVD. Poza tym na jednym z kanałów można pooglądać sobie wiadomości z kraju, a codziennie w radiu posłuchać polskiej stacji. W kinach wyświetlane są także polskie filmy.
I tak w czasie pobytu tu budząc się nigdy nie wiesz co cię czeka, lecz na pewno nie martwisz sie czy uda Ci się przeżyć do pierwszego następnego miesiąca i czy zostaniesz sam jak palec. Jeżeli tylko masz ochotę bez problemu znajdziesz tu przyjaciół zwłaszcza wśród klientów i pracowników Albion House.

Pozdrawiam

Grzegorz Knapik


<- poprzednie | następne ->

 

twój e-mail:  e-mail znajomego: 
strona główna :: aktualności :: promocje :: prezentacje :: rekomendacje :: przeloty/przejazdy :: wyprawy :: praktyki/praca :: tłumaczenia :: ubezpieczenia :: zwrot podatku :: galerie :: download :: subskrypcja :: kontakt
© jurand